tu jesteś:   STRONA GŁÓWNA
Poznaj Tatry
NATURA
   Zielony Świat Tatr
   Zwierzęta Tatr
   Klimat, Skały i Wody
   Kronika wydarzeń przyrod.
KULTURA
   Historia
   Etnografia
Filmy edukacyjne
AUDYCJE RADIOWE
ATLAS ROŚLIN
ATLAS GRZYBÓW
ATLAS ZWIERZĄT
PANORAMY TATR
INNE GÓRY
BLOG / NEWSY
WSPÓŁPRACA


Klimat, Skały i Wody
Potoki tatrzańskie
strona: 2/2    1 2 

Opuszczamy rejon Tatr Zachodnich - zaczynamy przedstawiać potoki Tatr Wysokich. Pierwszym, częściowo jeszcze granicznym potokiem jest Potok Sucha Woda Gąsienicowa. To że wody tego potoku płyną na pograniczu Tatr Zachodnich i Wysokich, znacznie różniących się od siebie pod względem budowy geologicznej - a przez to i morfologii, w znacznym stopniu wpływa na "zachowanie" się potoku. Zresztą, o tym że jest to bardzo nietypowy potok może świadczyć już sama jego  nazwa, w której zawarta jest (pozorna) sprzeczność - Sucha Woda.

Zlewnia całego potoku jest znaczna, przekracza 25 km2, długość dochodzi do 11 km (w obrębie Tatr 7.5 km). W przeciwieństwie do większości tatrzańskich potoków, Sucha Woda Gąsienicowa rozpoczyna swą drogę poprzez Tatry nie od jednego czy też kilku źródełek, lecz wypływa z Zielonego Stawu Gąsienicowego (na wysokości około 1672 m. n.p.m.). Obecność licznych stawów na terenie całej zlewni tego potoku związana jest z "bujną" historią geologiczna tego rejonu a głównie z działalnością lodowca. Wschodnią i południową część doliny budują skały granitowe, część północna i zachodnia zbudowana jest ze skał osadowych i metamorficznych czyli przeobrażonych. Właśnie na obszarze Doliny Suchej Gąsienicowej przebiega granica pomiędzy skałami osadowymi i masywem granitowym Tatr. Dolina ta była największą dolina lodowcową polskiej części Tatr, w której długość lodowca dochodziła do 8 km, a masy lodu przelewały się do sąsiedniej Doliny Olczyskiej. Ogromnej ilości materiału pozostawionego przez lodowiec w formie moren różnego rodzaju, a także występowaniu w podłożu skał osadowych (w których rozwijają się procesy krasowe) zawdzięcza potok swój "suchy" charakter. Zarówno główny potok, jak i jego wszystkie dopływy mają, ze względu na czasowe zanikanie przepływu powierzchniowego charakter potoków okresowych. W okresach zimowych praktycznie nie prowadzą przepływu powierzchniowego, podobnie dzieje się w czasie suchych i gorących lat. Prawie 50% długości głównego potoku i jego dopływów potrafi "zniknąć". Woda niknie zarówno w grubych pokładach głazów jak i wnika w szczeliny systemów krasowych - wypływając dużo niżej a także, co często ma miejsce, w zupełnie innej dolinie.

Główny potok Sucha Woda po wypłynięciu z Zielonego Stawu dopływa do kolejnego Litworowego Stawu, po jego przepłynięciu niknie prawie całkowicie w ponorze znajdującym się na dnie niewielkiego leja krasowego. Miejsce gdzie woda wpływa w szczeliny skalne jest całkiem dobrze widoczne ze szlaku prowadzącego na Przełęcz Świnicką. Barwienia wody wykonane w tym ponorze prowadzone w latach 60-tych i obecnie wykazały, że część wody tu ginącej wypływa aż w Wywierzysku Goryczkowym, znajdującym się w Dolinie Bystrej u stóp Myślenickich Turni. Czas w jakim woda płynąc poprzez szczeliny krasowe pokonuje drogę pomiędzy Doliną Suchej Wody Gąsienicowej a Doliną Bystrą zależy od pory roku i może zmieniać się od kilkunastu godzin w lecie do ponad dwudziestu późną jesienią. Poniżej ponoru potok płynie na powierzchni jedynie przy najwyższych stanach wód, czyli w okresach roztopowych i po dużych opadach (tak jak to miało miejsce w lecie tego roku). Podobnie wody płynące w jednym z większych dopływów potoku Sucha Woda - w Potoku Pańszczyckim giną w ponorach przykrytych osadami polodowcowymi aby wypłynąć po kilku dobach... w Wywierzysku Olczyskim w Dolinie Olczyskiej, a więc w zupełnie innym rejonie Tatr. Charakter cieku stałego, płynącego przez cały rok Sucha Woda Gąsienicowa odzyskuje dopiero przy Mokrej Jamie, kilkaset metrów na północ od schroniska Murowaniec, a po dłuższych okresach suszy - nawet o wiele niżej. Ale nie tylko górne partie potoku - mniej dostępne dla turystów, mają ciekawą "historię". Poniżej ujścia Potoku Pańszczyckiego, mniej więcej pomiędzy pierwszym a drugim mostkiem na drodze do "Murowańca", znajduje się, przykryta osadami morenowymi granica pomiędzy skalnymi utworami masywu tatrzańskiego a młodszymi osadami fliszu Podhala. Jest to kolejna "granica", z którą zawiązany jest potok - miejsce, gdzie potok "opuszcza" teren masywu Tatr. W tym miejscu (mniej więcej na wysokości Niżnego Stawu Toporowego) następuje także znacząca zmiana kierunku przepływu potoku (prawie o 90o), który od tego momentu płynie "równolegle" do masywu tatrzańskiego. Podobnie jak w wyższy partiach , także i na tym odcinku przepływ potoku ma wybitnie okresowy charakter, a woda często ginie w kamieńcu wypełniającym koryto potoku. W okresie letnim, najlepiej w czasie słonecznego sierpnia, wędrując drogą do "Murowańca" wzdłuż potoku można w przeciągu kilku dni obserwować jak stopniowo zanika przepływ powierzchniowy i odsłania się dno potoku.

Sucha Woda fot. Jan Krzeptowski Sabała

Na odcinku od zakrętu koryta potoku, do przecięcia z drogą im. Oswalda Balzera, Sucha Woda Gąsienicowa zasilana jest przez dopływy z dwóch wywierzysk krasowych. Pierwsze z nich, okresowe wywierzysko Skalnite wypływa z dna okresowego potoku w Dolinie Skalnite, drugie - wywierzysko Koziarczyska (lub Suchej Wody), wypływa około 400 m. dalej w kierunku wschodnim. Wywierzysko Skalnite było już opisywane przez Ludwika Zejsznera w 1844 roku. Po raz pierwszy użyte zostało wtedy gwarowe pojęcie "wywierzysko" do opisu źródła krasowego o bardzo dużej wydajności.
"Weszliśmy wyłomem w wapieniu do dolin Skalnite, nazywanej od wirchu tegoż imienia. Z jednego jej boku tryszczy mnóstwo bardzo obfitych źródeł (bo więcej jak dziesięć ich narachowałem, zwane wywierzyskami, od wydobywającej się gwałtownie wody, co tak szczęśliwie nazywa Podhalanin wywieraniem".
Oba wywierzyska wypływają ze szczelin na kontakcie skał eocenu numulitowego i fliszu Podhala. Woda wypływająca z tych źródeł pochodzi najprawdopodobniej z ponorów w dolnej części Doliny Suchej Wody oraz z obszaru Kop Sołtysich.

Duży obszar zlewni sięgający najwyższych partii gór, obecność licznych jezior sprawia, że objętość wody płynącej w potoku powinna być znaczna - jednak liczne krasowe przepływy odprowadzające część wody pod ziemią w inne rejony Tatr powoduje, że "na co dzień" potok wypływając z masywu tatrzańskiego nie przedstawia się imponująco. Aby jednak wyrobić sobie prawidłowe zdanie o "wielkości" tej "suchej wody" wystarczy odwiedzić potok Goryczkowy, czy Olczyski - woda w nich płynąca "uciekła" właśnie z tego suchego potoku. Lwi pazur pokazuje także Sucha Woda w czasie intensywnych opadów i powodzi. Znaczny spadek terenu sprawia, że ogromne ilości wody spływając w dół, nie mają po prostu czasu by wniknąć w wąskie szczeliny. Wtedy w dolnej części potoku, poniżej Tatr "sucha woda" potrafi być naprawdę groźna - podcina skarpy, zabiera drogi, narusza mosty (w czasie powodzi w 1997 roku prawie 1/3 długości koryta potoku została zmieniona przez masy płynącej wody - łącznie ze zniszczoną drogą dojazdową do schroniska "Murowaniec").

Kolejne dwa potoki na pierwszy rzut oka są zupełnie do siebie niepodobne. Pierwszy, Potok Filipczański wypływa z obszarów reglowych, zmieniając się u podnóży Tatr w Potok Cichowiański (Cicha Woda), drugi, Potok Waksmundzki wypływa spod krzesanych skał Krzyżnego i Wołoszyna uchodząc bezpośrednio do Białki. Cóż więc może je łączyć?. Dwie sprawy: po pierwsze, razem z jeszcze kilkoma mniej znanymi potoczkami otaczają (w swych dolnych partiach) tzw. Grupę Gęsiej Szyi, po drugie, poza krótkimi odcinkami szlaków turystycznych są praktycznie niedostępne dla zwykłych turystów.

Potok Filipczański płynie przez jedną z największych polskich reglowych dolin - Dolinę Filipka. Początek potokowi daje nie jedno źródło, ale położony na północnych zboczach Gęsiej Szyi, Suchego Wierchu Waksmundzkiego i Ostrego Wierchu, na wysokości mniej więcej 1280-1340 m n.p.m. obszar źródliskowy (szereg małych źródełek i wypływów położonych na pewnym obszarze). W górnych partiach potok płynie w kierunku N-E, po połączeniu się ze Złotym Potokiem przyjmuje kierunek generalnie północny. Koryto potoku jest zalesione, spadki na całej długości sięgają 8.1%. Poniżej Polany Filipczańskiej koryto utworzyło prawie 15 m wodospad. Wylot Doliny Filipka, a więc i ujście potoku z terenu Tatr znajduje się na wysokości około 900 m n.p.m., tuż na zachód od leśniczówki i pętli autobusowej na Zazadniej. Właśnie okolice leśniczówki Zazadnia są jednym z dwóch miejsc, gdzie możemy spojrzeć na potok. Drugim takim miejscem jest ujście Złotego Potoku, gdzie Potok Filipczański widoczny jest ze szlaku wiodącego na Wiktorówki. W wypływającym z terenu Tatr w potoku płynie średnio 400-500 l/s wody, jednak w okresach powodziowych wielkości te mogą ulegać kilkukrotnym powiększeniom.

Potok Waksmundzki ma zdecydowanie odmienny charakter, wynikający głównie z  charakteru obszaru przez który przepływa. Podobnie jak Sucha Woda Gąsienicowa, potok Waksmundzki swój początek bierze nie ze źródła lecz ze stawu - wypływa na wysokości około 1955 m n.p.m. z Wyżniego Stawu Waksmundzkiego. Zlewnia całego potoku ma powierzchnię ponad 5 km2, długość aż do ujścia do Białki przekracza 6.5 km. W górnych, skalnych partiach potok spływa w kierunku N-E, niżej skręca zdecydowanie w kierunku wschodnim. Znaczne różnice wysokości sprawiają, że Potok Waksmundzki zaliczany jest do cieków wodnych o największych spadkach (początek potoku na wysokości 1955 m n.p.m., ujście do Białki na wysokości 987 m n.p.m. - czyli na długości ok. 6.5 km zmiana wysokości o prawie kilometr). Dodatkową cechą charakterystyczną tego mało znanego potoku jest częste zanikanie powierzchniowego przepływu - woda ginie w skalnym rumoszu wypełniającym dolinę. Poniżej Równicy Waksmundzkiej, gdzie przepływ odzyskuje charakter stałego,  koryto tworzy szereg progów i wodospadów. Po wypłynięciu z rejonu zbudowanego ze skał krystalicznych, granitowych Potok Waksmundzki przepływa przez obszar zbudowany ze skał węglanowych przykrytych czwartorzędowymi osadami - także i na tym fragmencie następują okresowe zaniki przepływu powierzchniowego. Zwykły turysta "spotkać" Potok Waksmundzki może w kilku miejscach. Najdłuższy wspólny odcinek to fragment szlaku prowadzącego z palenicy Białczańskiej na Rusinową Polanę biegnący wzdłuż dolnej partii potoku. Niestety właśnie w tych rejonach z reguły można obserwować "zanik powierzchniowego przepływu" czyli suche, kamieniste dno. Taki sam obrazek najczęściej spotkamy spoglądając z mostu na drodze do Morskiego Oka na ujście Potoku Waksmundzkiego do Białki. Warto jednak właśnie w tym miejscu zwrócić uwagę na ilość i wielkość wspaniałych granitowych głazów zaścielających dno potoku. Te kolosy zostały tu przyniesione przez niewidoczny potoczek w czasie wiosennych roztopów i letnich powodzi.

Kolejny potok jest jednocześnie znany i nieznany. Podziwiany przez ogromne rzesze turystów a jednocześnie prawie anonimowy. Potok Roztoka.

Bierze on swój początek wypływając z Wielkiego Stawu na wysokości około 1664 m n.p.m., a uchodzi do Białki aż 600 metrów niżej (na wysokości ok. 1021 m n.p.m.). Całkowita jego długość wynosi ponad 7 km, a obszar który odwadnia (czyli powierzchnia zlewni) obejmuje ponad 13 km2. Tyle "suche" fakty. Obszar z którego wypływa Potok Roztoka należy do rejonów o najwyższych sumach opadów, dlatego też potokiem zawsze płyną znaczne objętości wody, przekraczające kilka tysięcy litrów na sekundę. Dolina przez którą przepływa potok w całości wycięta została przez lodowiec w skałach granitowych trzonu krystalicznego Tatr. Bardzo często zapomina się, że pobliska Dolina Pięciu Stawów stanowi górne piętro Doliny Roztoki i tak naprawdę te dwie doliny stanowią jedność.

Potok Roztoka znany jest głównie z dwóch wspaniałych wodospadów, spływających po skalnych progach dzielących Dolinę na trzy części. Pierwszy z nich Siklawa jest największym (ale nie najwyższym) wodospadem tatrzańskim. Wody spadają z urwistego skalnego progu (zwanego Ścianą Stawiarskią) około dwustumetrowej wysokości i blisko półtorakilometrowej długości dwiema, czasem trzema, a po intensywniejszych opadach - czterema strugami. Sam wodospad ma około 70 m wysokości i 35o nachylenia (średnio). Widok mas wody spływających po stromych ścianach, mgła pyłu wodnego, ciągły szum i huk rozbijających się o skały fal sprawiają niesamowite wrażenie, bez względu na porę roku. Próg skalny, z którego spada wodospad Siklawa oddziela polodowcowe kotły skalne Doliny Pięciu Stawów Polskich od "właściwej" doliny Roztoki zaczynającej się u podnóży progu, na wysokości około1550-1570 m n.p.m.. Ta część, przez którą potok płynie na długości prawie 4,5 km także powstała dzięki działaniu lodowca. Dolina Roztoki jest typową doliną zawieszoną (lodowiec spływający tą doliną miał znacznie mniejszą siłę niszczącą niż główny lodowiec Doliny Białki - nie wciął się tak głęboko w skały i po jego ustąpieniu pozostał próg), tak więc jej zakończenie, ujście do doliny Białki znajduje się kilkanaście metrów nad dnem tej ostatniej. Ta różnica wysokości sprawia, że spływające wody Potoku Roztoka tworzą tu kolejny wodospad, a właściwie ciąg trzech dużych i kilku znacznie mniejszych wodospadów. Jest to najbardziej chyba znany w Polsce, a na pewno w Tatrach - wodospad Wodogrzmoty Mickiewicza.

Trzy główne wodospady wchodzące w skład Wodogrzmotów to Wyżni Wodogrzmot (ledwo widoczny z kamiennego mostu na drodze do Morskiego Oka), Pośredni Wodogrzmot (najlepiej widoczny) i Niżni Wodogrzmot (poniżej mostu, zupełnie z niego niewidoczny). Znaczne ilości wody spływające po skałach powodują hałas, huk - od niego właśnie wodospady wzięły nazwę wodogrzmotów. Nazwisko wieszcza, który z Tatrami miał niewiele wspólnego nadane zostało przez Towarzystwo Tatrzańskie w roku 1891, z okazji sprowadzenia rok wcześniej do Polski prochów Mickiewicza.  Poniżej Wodogrzmotu potok uchodzi do Białki kilkoma korytami, których układ zmienia się praktycznie po każdej powodzi. I choć większości turystów Potok Roztoka kojarzy się z Siklawa, Wodogrzmotami Mickiewicza ewentualnie z potokiem płynącym Doliną Roztoki warto pamiętać, że w gwarze góralskiej to właśnie potok płynący doliną nazywa się roztoką.
Ostatnim potokiem z "polskiej" strony Tatr jest potok Białka.

Na dobrą sprawę rzeka ta jest najmniej poznaną i najmniej oglądaną przez turystów rzeką - jednocześnie zaś łatwo rozpoznawalną. Jedyny "prawdziwy" kontakt jaki mają turyści z potokiem ma miejsce podczas przekraczania granicznego mostu na przejściu w Łysej Polanie.

Rybi Potok jest pierwszym od południa dopływem Białki. Zarówno cała dolina jak i otaczające ją szczyty zbudowane są z granitów krystalicznego trzonu Tatr. Oś doliny jest w przybliżeniu równoległa do leżącej na północ od niej Doliny Roztoki. Już pobieżny rzut oka na grzbietową mapę Tatr pozwala na dostrzeżenie pewnej prawidłowości: pod względem kształtu, Dolina Rybiego Potoku jest niemal zwierciadlanym odbiciem systemu Dolina Roztoki - Dolina Pięciu Stawów Polskich. Obie doliny rozdziela boczny, północno-zachodni grzbiet Szpiglasowego Wierchu z Miedzianem i Opalonym Wierchem, będący swoistą "osią symetrii" między tymi dolinami. Mimo podobieństwa kształtu, obie doliny różnią się jednak charakterem. Dolina Rybiego Potoku prawie na całej długości wznosi się dość równomiernie, dopiero jej najwyższa część znajduje się powyżej skalistego progu o wysokości około 190 m.


Dolna część doliny wypełniona jest grubą warstwą polodowcowych osadów morenowych. W górnej części Doliny Rybiego Potoku znajduje się kilka polodowcowych kotłów, z których trzy leżą, jeden nad drugim, prawie dokładnie w jej osi. Są to, kolejno od położonego najniżej: Kocioł Morskiego Oka, Czarnostawiański Kocioł i Kocioł pod Rysami. Ten ostatni zamknięty jest od północy Bulą pod Rysami (2055 m n.p.m.). Piętrowe (schodkowe) ułożenie kolejnych karów (cyrków) związane jest z przesuwaniem się (w epoce lodowej) granicy wiecznego śniegu coraz wyżej. Tereny Tatr Wysokich należą do obszarów o najobfitszych opadach atmosferycznych. Stąd też objętości wody jakie w okresach deszczowych, czy też po roztopach płyną w potoku mogą sięgać nawet do 20 000 l/s. Jednak średnio w Rybim Potoku spływa około 600-700 l/s.
Wędrując z Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka, drogą Oswalda Balcera, w Dolinę Rybiego Potoku wkraczamy powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza, po minięciu Roztockiej Czuby. Od wysokości Leśniczówki Wanta, gdzie droga zaczyna wznosić stromymi zakrętami (dla turystów przygotowany jest tu skrót) cały czas poruszamy się wzdłuż Rybiego Potoku. Jednak głęboko wcięty w zarośnięte lasem dno doliny jest on praktycznie niewidoczny - słychać go jednak, choć szum płynącej po kamieniach wody ginie częściowo w szumie smreków. Dla "turystycznego oka" widok Rybiego Potoku dostępny jest dopiero prawie przy samym Morskim Oku. W miejscu wypływu z północnego brzegu jeziora, tuż obok schroniska turystycznego, po przepłynięciu stu kilkudziesięciu metrów tworzy ciąg trzech uroczych stawków  rozlewiskowych. Są to, kolejno od Morskiego Oka: Małe Morskie Oko (ok. 2200 m2, głębokość 3,3 m);  Żabie Oko (ok. 1100 m2, głębokość 2,3 m) i Małe Żabie Oko (najmniejsze z trzech wymienionych).

Tekst: Grzegorz Barczyk

Zdjęcia: Jan Krzeptowski Sabała

1 2 
strona: 2/2    1 2 
«« Powrót do listy
    Drukuj     Wyślij znajomemu    Ilość odwiedzin   24756

POZNAJ TATRY Copyright © MATinternet s.c. - Z-NE.PL - ZAKOPANE 1999-2019  ::  8609980 odwiedzin od 2007-01-09   ONLINE: 5